Z twierdzy wroga

Berlin i ja. Emigracja. Życie w Berlinie.

Lufcik

  • niedziela, 04 stycznia 2015
  • piątek, 29 listopada 2013
    • Zakofana

      Długie było moje niepisanie. Długie jak listopadowa noc i gęste jak atmosfera w S-Bahnie o ósmej rano. I nagle, to zastygłe powietrze przeciął donośny góralski zaśpiew! I poszłam - choć nie boso, ale jednak - na koncert ZAKOPOWER!

      Imprezę organizować musiała jakaś zacna patriotyczna instytucja, bo wśród publiki wiele siwych głów, a i moderacja nieco wiecowa. Przed gwiazdami wieczoru śpiewała pani Iwona, fotografował pan Stefan. Uśmiechali się do siebie. Pomyślałam, że to los na loterii być jedynym polskim przedstawicielem czegokolwiek na naszej wiosce Berlin. ;)

      W końcu na scenę wyszli oni. Zako...chałam się! Pierwsze dwie piosenki lały się we mnie nie tylko uszami, ale też szeroko rozdziawioną gębą. Potem ochłonęłam nieco, a koniec nawet przetańczyłam. Okazało się, że jeszcze umiem. Publiczność też się ożywiła. Wiele osób wstało z krzeseł i podrygując wyrażało entuzjazm. Kilka siwych głów wyszło.

      Na scenie wszystko tak profesjonalne, że mogło doprowadzić pedantów do orgazmu. Światła, filmy w tle, muzycy, ich wygląd, ich granie i śpiew... no i ON! Ach, jak ja lubię takie bułecki! :)))

      P.S.1. Podziękowania dla naszego prywatnego sponsora czasu - Babci Gosi!
      P.S.2. Koncert był za darmo, ale obowiązywała wcześniejsza rezerwacja.

      Zakopower w BerlinieZakopower w Berlinie

                 Wybaczcie niejakość zdjęć.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Zakofana”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wanda_2009
      Czas publikacji:
      piątek, 29 listopada 2013 15:43
  • wtorek, 13 marca 2012
  • środa, 22 lutego 2012
  • piątek, 10 lutego 2012
    • Berlinale 2012

      Wczoraj (09.02.2012) w Berlinie rozpoczął się i potrwa do 19. lutego jeden z ważniejszych festiwali filmowych na świecie – 62. Berlinale. Program jest jak zwykle niezwykle interesujący – do przejrzenia tutaj!
      Bardzo żaluję, że w tym roku, z racji pracy nad ważnym i miłym projektem, nie będę mogła wybrać się na żaden seans. Nadal z wielką przyjemnością wspominam Berlinale roku 2009 i 2010!

      Na stronie Polskiego Instytutu zapoznać się można z listą trzynastu polskich filmów, które będą pokazywane w ramach tegorocznego festiwalu. 

      62. Berlinale 2012 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wanda_2009
      Czas publikacji:
      piątek, 10 lutego 2012 15:04
  • wtorek, 07 lutego 2012
  • niedziela, 29 stycznia 2012
  • piątek, 27 stycznia 2012
    • Berlin Zachodni, Berlin Zachodni

      Berlin Zachodni - Big Cyc

      Niniejszym wpisem rozpoczynam cykl „piosenki o Berlinie”. Oj, będzie o czym pisać. Jest tyle utworów o stolicy Niemiec, że nie wiedziałam od czego zacząć... ale po kolei. Postaram się zebrać tu większość z nich.

      Na początek piosenka zespołu Big Cyc (czy ktoś ich jeszcze słucha? Ze zdziwieniem odkryłam, że chłopaki nadal grają) z albumu Nie zapomnisz nigdy z 1996 roku. Do tego uroczy teledysk, niestety nie w całości, ale i tak miło popatrzeć na wariatów. ;)

      Berlin Zachodni – Big Cyc

      Achtung achtung!
      Meine Damen und meine Herren
      Herzlich wilkommen
      Und nicht verstehen

      Jakaś karafka, stary zegarek
      Trzeba zarobić te parę marek
      Renta, stypendium, wyżyć się nie da
      Tu kupisz tam sprzedasz nie weźmie cię bieda.

      Ref: Berlin Zachodni, Berlin Zachodni
      Tu stoi Polak co drugi chodnik
      Za każdym rogiem czai się Turek
      Sprzedasz mu wszystko tylko nie skórę

      Pilsnera wypić trzema łykami
      Opylić fajki, kupić salami
      Gdy Polizei to dawać chodu
      Wrócisz do kraju będziesz do przodu
      A w jeden dzień zarobisz tyle
      Co górnik w miesiąc w brudzie i w pyle.

      Ref: Berlin...

      Nasza bieda nasz rozgrzesza
      Polski handel, Trzecia Rzesza
      Jedzie pociąg, koła stukocą
      Parowóz gwiżdże baby się pocą
      Przemytnicy i celnicy
      Czyli orgazm na granicy

      Ref: Berlin...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wanda_2009
      Czas publikacji:
      piątek, 27 stycznia 2012 20:44
  • środa, 25 stycznia 2012
    • Tęsknota za Pcimiem

      Polsko-Australijskie Towarzystwo Kulturalne w Australii Zachodniej zorganizowało już po raz trzeci konkurs satyryczny im. Andrzeja Gawrońskiego. Utwory miały dotyczyć szeroko rozumianej tematyki polonijnej. W tegorocznej edycji trzecie miejsce zajął wiersz poety Marka Jurgońskiego pt. Pcim. Ponieważ jest on bliski memu sercu (i autor i „Pcim”), chciałabym go tutaj zaprezentować.

      Czy Wy też tęsknicie za jakimś swoim „Pcimiem”?

      PCIM
      (na melodię słynnego przeboju Jana Kiepury “Brunetki, blondynki”)

      Paryże, Londynki, ja wszystkie te mieścinki
      odwiedzić chcę
      pochlebiam im lecz kocham tylko Pcim
      bo mieszkam w nim

      Pcim to mieścina bliska mi jak wierna psina
      to mój Pcim i dlatego
      w Pcimiu w zimie ciepło w sercu mam

      Paryże, Londynki smakują jak landrynki
      słodycze i szkło
      jedz je co dzień, zostanie z ciebie cień
      bardziej chleba ci potrzeba, landrynek mniej

      Bo chleb jeść każdy musi, on czy też ona
      Bez landryn żyć się da a bez chleba skonasz
      Pcim jak chleb, to mój ląd
      poza Pcimiem żyć to byłby błąd
      i tak już musi być
      miłości do Pcimia nie chcę kryć trala lala lala

      Londynki, Paryże uświadomiły mi że
      chcę w Pcimiu żyć
      mój dom jest tu chociaż już kumpli stu
      urąga mu
      i tym się szczycą że mieszkają za granicą
      tam szmal jest i dlatego
      tu do Pcimia nie chcą wracać już

      Londynki, Bruksele nie znaczą dla mnie wiele
      a znaczy Pcim
      sylaba jedna brzmi jak cały hymn
      tyle treści dla mnie mieści się w słowie Pcim

      Swój port mieć każdy musi on czy też ona
      korzenie zniszczmy swe a będzie już po nas
      Pcimia głos w głębi serc
      wzbiera w nas jak ton z Szopena skerc
      ani Rzym, ani Krym
      nie zagłuszą w tobie nazwy Pcim trala lla lla

      Paryże, Londynki, ja chętnie te mieścinki
      odwiedziłbym
      pochlebiam im lecz kocham tylko Picim
      bo mieszkam w nim

      Pcim to mieścina bliska mi jak wierna psina
      to mój Pcim i dlatego
      w Pcimiu w zimie ciepło w sercu mam

      Londynki, Bruksele nie znaczą dla mnie wiele
      a znaczy Pcim
      sylaba jedna brzmi jak cały hymn
      tyle treści dla mnie mieści się w słowie Pcim

      (Marek Jurgoński)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Tęsknota za Pcimiem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wanda_2009
      Czas publikacji:
      środa, 25 stycznia 2012 23:46
  • niedziela, 22 stycznia 2012