Z twierdzy wroga

Berlin i ja. Emigracja. Życie w Berlinie.

Wpisy

  • wtorek, 31 stycznia 2012
  • niedziela, 29 stycznia 2012
  • piątek, 27 stycznia 2012
    • Berlin Zachodni, Berlin Zachodni

      Berlin Zachodni - Big Cyc

      Niniejszym wpisem rozpoczynam cykl „piosenki o Berlinie”. Oj, będzie o czym pisać. Jest tyle utworów o stolicy Niemiec, że nie wiedziałam od czego zacząć... ale po kolei. Postaram się zebrać tu większość z nich.

      Na początek piosenka zespołu Big Cyc (czy ktoś ich jeszcze słucha? Ze zdziwieniem odkryłam, że chłopaki nadal grają) z albumu Nie zapomnisz nigdy z 1996 roku. Do tego uroczy teledysk, niestety nie w całości, ale i tak miło popatrzeć na wariatów. ;)

      Berlin Zachodni – Big Cyc

      Achtung achtung!
      Meine Damen und meine Herren
      Herzlich wilkommen
      Und nicht verstehen

      Jakaś karafka, stary zegarek
      Trzeba zarobić te parę marek
      Renta, stypendium, wyżyć się nie da
      Tu kupisz tam sprzedasz nie weźmie cię bieda.

      Ref: Berlin Zachodni, Berlin Zachodni
      Tu stoi Polak co drugi chodnik
      Za każdym rogiem czai się Turek
      Sprzedasz mu wszystko tylko nie skórę

      Pilsnera wypić trzema łykami
      Opylić fajki, kupić salami
      Gdy Polizei to dawać chodu
      Wrócisz do kraju będziesz do przodu
      A w jeden dzień zarobisz tyle
      Co górnik w miesiąc w brudzie i w pyle.

      Ref: Berlin...

      Nasza bieda nasz rozgrzesza
      Polski handel, Trzecia Rzesza
      Jedzie pociąg, koła stukocą
      Parowóz gwiżdże baby się pocą
      Przemytnicy i celnicy
      Czyli orgazm na granicy

      Ref: Berlin...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wanda_2009
      Czas publikacji:
      piątek, 27 stycznia 2012 20:44
  • środa, 25 stycznia 2012
    • Tęsknota za Pcimiem

      Polsko-Australijskie Towarzystwo Kulturalne w Australii Zachodniej zorganizowało już po raz trzeci konkurs satyryczny im. Andrzeja Gawrońskiego. Utwory miały dotyczyć szeroko rozumianej tematyki polonijnej. W tegorocznej edycji trzecie miejsce zajął wiersz poety Marka Jurgońskiego pt. Pcim. Ponieważ jest on bliski memu sercu (i autor i „Pcim”), chciałabym go tutaj zaprezentować.

      Czy Wy też tęsknicie za jakimś swoim „Pcimiem”?

      PCIM
      (na melodię słynnego przeboju Jana Kiepury “Brunetki, blondynki”)

      Paryże, Londynki, ja wszystkie te mieścinki
      odwiedzić chcę
      pochlebiam im lecz kocham tylko Pcim
      bo mieszkam w nim

      Pcim to mieścina bliska mi jak wierna psina
      to mój Pcim i dlatego
      w Pcimiu w zimie ciepło w sercu mam

      Paryże, Londynki smakują jak landrynki
      słodycze i szkło
      jedz je co dzień, zostanie z ciebie cień
      bardziej chleba ci potrzeba, landrynek mniej

      Bo chleb jeść każdy musi, on czy też ona
      Bez landryn żyć się da a bez chleba skonasz
      Pcim jak chleb, to mój ląd
      poza Pcimiem żyć to byłby błąd
      i tak już musi być
      miłości do Pcimia nie chcę kryć trala lala lala

      Londynki, Paryże uświadomiły mi że
      chcę w Pcimiu żyć
      mój dom jest tu chociaż już kumpli stu
      urąga mu
      i tym się szczycą że mieszkają za granicą
      tam szmal jest i dlatego
      tu do Pcimia nie chcą wracać już

      Londynki, Bruksele nie znaczą dla mnie wiele
      a znaczy Pcim
      sylaba jedna brzmi jak cały hymn
      tyle treści dla mnie mieści się w słowie Pcim

      Swój port mieć każdy musi on czy też ona
      korzenie zniszczmy swe a będzie już po nas
      Pcimia głos w głębi serc
      wzbiera w nas jak ton z Szopena skerc
      ani Rzym, ani Krym
      nie zagłuszą w tobie nazwy Pcim trala lla lla

      Paryże, Londynki, ja chętnie te mieścinki
      odwiedziłbym
      pochlebiam im lecz kocham tylko Picim
      bo mieszkam w nim

      Pcim to mieścina bliska mi jak wierna psina
      to mój Pcim i dlatego
      w Pcimiu w zimie ciepło w sercu mam

      Londynki, Bruksele nie znaczą dla mnie wiele
      a znaczy Pcim
      sylaba jedna brzmi jak cały hymn
      tyle treści dla mnie mieści się w słowie Pcim

      (Marek Jurgoński)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Tęsknota za Pcimiem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wanda_2009
      Czas publikacji:
      środa, 25 stycznia 2012 23:46
  • wtorek, 24 stycznia 2012
  • niedziela, 22 stycznia 2012
  • sobota, 21 stycznia 2012
  • czwartek, 12 stycznia 2012
  • środa, 11 stycznia 2012
    • Niemiecka uprzejmość

      W mojej drugiej studenckiej robocie przeżywałam trudne chwile pracując po kilka godzin z książkami i nie mogąc ich czytać. Z niecierpliwością czekałam więc na godzinną podróż do domu, w trakcie której mogłam w końcu otworzyć książkę na dłużej niż kilka sekund. Czytanie zaczynałam już na przystnaku, czekając na tramwaj.

      Pewnego razu kątem zaczytanego oka zauważyłam zbliżającego się do mnie kolegę, długowłosego, odzianego w skórę Gerharda z słuchawkami na uszach. Oprócz miejsca pracy nic nas nie łączyło i niewiele miałam mu do powiedzenia. Widząc, że sięga po słuchawkę i zamierza zniweczyć moment, na który czekałam pół dnia zaproponowałam miło acz fałszywie:
      - Ależ nie przeszkadzaj sobie, słuchaj dalej! - Gerhard jednak bardzo poważnie odparł, że słuchanie muzyki, bawienie się komórką i CZYTANIE w towarzystwie to brak dobrego wychowania.

      Z żalem schowałam książkę do torebki. W akcie zemsty przez całą drogę nie odezwałam się do niemieckiego kolegi ani słowem.


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Niemiecka uprzejmość”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wanda_2009
      Czas publikacji:
      środa, 11 stycznia 2012 14:10
  • wtorek, 10 stycznia 2012
    • Smak pszenicy

      Nie jestem żadnym emigrantem, nie mam żadnych tęsknot, znam smak pszenicy i skowronków, ale i inne smakują mi tak samo. Jestem Polakiem, nigdy nim nie przestanę być, ale te wszystkie ojczyzny, więzy nierozerwania, łkania i patryjotyczne rzępolenia to nie dla mnie. Polska jest dziś dla mnie takim samym krajem jak inny za żelazną kurtyną, krzywda Polaka w Krakowie boli mnie tak samo jak Czecha w Pradze czy Litwina lub Estończyka. Nie rozdzielam niczego, sprawy poszły już znacznie dalej poza pojęcia ojczyzny, kraju, “mojej ziemi”, to pojęcia z lamusa, naftalina.

      Andrzej Bobkowski
      (z listu do Jerzego Giedroyca)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wanda_2009
      Czas publikacji:
      wtorek, 10 stycznia 2012 17:25