Z twierdzy wroga

Berlin i ja. Emigracja. Życie w Berlinie.

Wpis

sobota, 08 listopada 2014

Moja Twierdza to mój Dom

Czy to, w co nigdy nie wierzyłam, właśnie się dzieje? Czy Twierdza staje się Domem?!
Po długich latach frustracji i zmagań zaczynam czuć się w niej dobrze i pewnie. Po grubych murach coraz śmielej pnie się powój szczęścia.

Co takiego się wydarzyło?
Przeprowadziliśmy się z ciasnego mieszkania do przytulnego domku z ogrodem. W Twierdzy urodziły się nasze dzieci. W końcu uznali mi dyplom i zanim znów zlądowałam na macierzyńskim zdążyłam popracować w miejscu, w którym moją pracę doceniano.
Po długiej walce życie zaczyna wyglądać zwyczajnie. Jesienią sadzę tulipany, które kwitną wiosną. Sąsiad przynosi mi jabłka, bo nasza jabłoń w tym roku nie obrodziła, i podaje sprawdzony przepis na Apfelstrudel. Słucham jednym uchem, bo i tak upiekę po babcinemu, ale to miłe... I nasz śmiech, gdy synek podczas wizyty w zoo podekscytowany wykrzykuje: „O, eine żółw!” :)))


Twierdza to mój dom



Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
wanda_2009
Czas publikacji:
sobota, 08 listopada 2014 22:30

Polecane wpisy

Trackback